Marikoo | |
| 29.07.2010 22:40 |
| Noż, chyba on parchów dostanie i myszy mu się zalęgną... |
Bo kobietę w stanie błogosławionym rozsierdził.
Niejaki Niesiołowski wicemarszałek podobno:
"Cały ten wyjazd był niepotrzebny. Mówiliśmy, jedzie premier więc po co ten wyjazd, który miał przykryć wyjazd premiera."
Udało się ruskim w Katyniu myślących Polaków uciszyć na wieki. Ale skąd się taka hołota na publicznych stanowiskach bierze?
Poglądy to sobie można mieć, nawet trzeba, ale bredzić publicznie i ciężkie pieniądze od społeczeństwa za to brać?
Jak ktoś ciekaw źródła, fuj

--
Nadzieja umiera ostatnia